bujakow

Życie na krawędzi

Wiedza jest dobrem niematerialnym, które powinno być doceniane przez wszystkich, niezależnie od ich statusu materialnego i pozycji społecznej. Między innymi dlatego w większości cywilizowanych krajów świata dostęp do edukacji jest nie tylko powszechny, ale nawet przymusowy. Warto jednak zastanowić się, czego uczylibyśmy się w szkołach, gdyby nie postępujący proces globalizacji. Na co dzień nie uświadamiamy sobie, jak istotna jest ogólnoświatowa wymiana informacji. Gdyby nie globalizacja, większość krajów nie posiadałaby dostępu do żadnych wiadomości naukowych, oprócz tych, które odkryła sama.

Jak łatwo się domyślić, w skali światowej byłby to ogromny krok w tył, szczególnie w krajach o słabo rozwiniętym zapleczu naukowym. Co więcej, przedstawiciele każdego państwa tylko powielaliby nakład pracy, konieczny do zdobycia danych informacji. Spowodowane przez globalizację upowszechnianie wiedzy z pewnością można więc uznać za zaletę globalizacji. To szansa szczególnie dla mniej rozwiniętych krajów, by „gonić” pozostałe państwa i nie pozostawać tyle w zakresie edukacji. Może to pozytywnie wpływać na zmniejszanie różnic społecznych.